Eurowizja czyli polskie zabawy dźwiękiem

Viki Gabor – Superhero

Witamy na Eurowizji w Gliwicach. Rozpiera nas duma, że to właśnie tutaj odbędzie się tak ważny muzyczny koncert. To co zrobiła Roksana Węgiel napawa dumą. Jesteśmy z niej ogromnie dumni. Viki Gabor, wydaje się, że jeszcze nie jest tak rozwiniętą wokalistką ale.. ona ma dopiero 12 lat. Uwierzycie ? Nam było bardzo ciężko w to uwierzyć. Nagle trzeba było pozbierać opuszczoną szczękę z podłogi i oddać wielkie wyrazy szacunku. Tym bardziej trzymamy mocno kciuki za udany występ!

Czytając wielojęzyczne komentarze, można zauważyć, że wiele krajów zazdrości nam VIKI 🙂 Wiele narodowości również dziwi się, jak to jest, że dziecięca Eurowizja ma u nas tak wysoki poziom, a w dorosłej nie potrafimy wyjść z eliminacji..

Idąc tym tropem zacząłem przeglądać kto reprezentował nas ostatnio na tym konkursie. Zacząłem sprawdzać nie tylko oficjalne teledyski, ale też materiały z prób i powiem szczerze – nie było źle. Nie poziom muzyczny był problemem lecz polityka. W Eurowizji Junior mamy to, co było kiedyś ideą dużej Eurowizji – muzyka ponad podziałami politycznymi. Scalanie Europy muzyką. Tak jak UEFA scalała Europę piłką tak tutaj pokazywano, że wszystkie kraje starego kontynentu mogą ze sobą pokojowo rywalizować. Z Eurowizji pochodzi masa gwiazd. Nieznani przyjeżdżali na ten festiwal radości i wyjeżdżali sławni. W pewnym momencie zrobiło się z tego więcej komercji, wytwórnia kasy. Tam gdzie kasa, tam zawsze są naciski, walka o wpływy. Tego nie ma w dziecięcej Eurowizji – jest na razie czysta i oby tak to właśnie zostało