Jak co roku gromadzimy się przy grobach

Jak co roku gromadzimy się przy grobach – tak pewnie będzie brzmiał początek wielu z wydań magazynów informacyjnych w telewizji lub radio. Dowiemy się kto odszedł, w tle usłyszymy muzykę idealną do zadumy. Jednocześnie dowiemy się ile osób zginęło. Policjant surowo spojrzy z ekranu i powie, że nie wolno pić wsiadając za kierownicę. W kościele powiedzą, że jesteśmy powołani do świętości. Znów jak co roku nic nas to nie będzie obchodziło. Zapalimy świeczkę, będziemy wychylać się zza drzewa, żeby czasem nie spotkać długo nie widzianej rodziny, która znowu czegoś od nas będzie chciała. Po spełnionym obowiązku zobaczymy znów ten sam film… i pójdziemy spać.

..a może nie ? Może tym razem warto coś zmienić w swoim życiu i spojrzeć na nie z nieco innej perspektywy, nie jako obserwatora ale udziałowca wielkiego interesu jakim jest życie. Skoro zdarza się tyle wypadków, bardzo możliwym jest, że w kolejnym roku już się nie zobaczymy. Żyjmy więc tak jakby jutra miało nie być. Pomyśl sobie, chociaż może nawet jesteś zdrowy, że został Ci ostatni rok życia i musisz spożytkować go jakoś bardziej sensownie. Przestać być jedynie zjadaczem fasolki i zapalarką zniczy ale może zdobędziesz się na coś wielkiego.  Może warto pomyśleć o naszym prywatnym końcu świata trochę wcześniej, kiedy jesteśmy sprawni i mamy jeszcze dużo energii to tworzenia. Marzyłeś o czymś od dziecka ? Chciałeś zrobić coś niepowtarzalnego ? Super – teraz jest na to świetny moment. Nie jutro , nie za tydzień – teraz – już. Zastanów się kim jesteś i kim zawsze chciałeś być, zastanów się dlaczego nie jesteś i dlaczego nie podjąłeś tego wyzwania. Przecież nie jest to takie trudne. Stwierdziłeś, że się nie uda i skreśliłeś wszystko co chciałeś zrobić… telewizor, cztery ściany i zrzędzenie na rządzących – taki standard. Moja żona zawsze się denerwuje, że w tym kraju to wszystkim rządzi jakiś przepis i czy jest on sensowny czy też nie, to należy sztywno go przestrzegać, bo ci, którzy sprawdzają przestrzeganie tego przepisu też sztywno do niego podchodzą. W tym co robimy musimy zawsze pamiętać, że musi być to robione z głową i dla ludzi. Musimy myśleć wielowymiarowo, musimy marzyć i realizować marzenia, myśleć o innych w tym co robimy, nawet w drobnych rzeczach. Gdy będzie koniec tylko to zabierzemy ze sobą – wdzięczność ludzi, którzy powiedzą nad tobą… „to był dobry człowiek, myślał o nas”. Będziesz to widział.

Niech Wszystkich Świętych będzie dla Ciebie natchnieniem do nowego lepszego ja 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *