Pomyśl o polityce… tak, mamy ten sam odruch

Lepiej nie mówić o tym jaki to odruch, ale oboje wiemy, że nie wygląda to za dobrze. Kiedy myślisz o polityce to nie masz za pewne na myśli świetnych specjalistów, którzy łączą swoje siły by nasz kraj rósł w siłę. Mamy raczej na myśli bandę ludzi na poziomie podstawówki bądź liceum, którzy kłócą się i skarżą jeden na drugiego. Mam na myśli wszystkie obozy, czy to prawa strona czy lewa, to ciężko mi znaleźć różnicę. Kiedy zastanawiam się na kogo miałbym głosować w kolejnych wyborach to poza sloganami nie widać realnej chęci walki o ten kraj i jego mieszkańców. Dwa powstałe bieguny polityczne i ich pochodne dają nam poczucie spełnienia się katastrofy, takiej jaką mieliśmy w dwudziestoleciu międzywojennym. Kiedy uczymy się na historii o tamtych czasach dowiadujemy się, że było to 20 lat braku zgodności. 20 lat elit, które nie za bardzo umiały, bądź nie chciały się ze sobą dogadać.

Oczywiście łatwiej jest podzielić społeczeństwo na obozy wyborców, dla których ważny jest tylko jeden cel (np: LGBT) zdemonizowane do granic możliwości, dzieli społeczeństwo, które jest albo za LGBT albo przeciw. Wybiera tym samym opozycję bądź obecną władzę. Tylko czy my tak na prawdę w ten sposób powinniśmy wybierać, czy nie lepiej skupić się na tym co tak na prawdę liczy się dla każdego z nas i na tym czym faktycznie powinni zajmować się nasi przedstawiciele:

  • Gospodarka (praca, płaca, podatki, zasoby naturalne, inwestycje)
  • Ekonomia (jak gospodarować by wszyscy mogli żyć)
  • Zdrowie (szpitale, przychodnie)
  • Szkolnictwo i nauka
  • Prawo (przydał by się taki resort prawa, który by się zajął obiektywnym sprawdzaniem istniejącego i przyszłego prawa)
  • Resorty siłowe (Wojsko, Policja) oraz służby (specjalne, medyczne, ratownicze – w tym straż pożarna)
  • itp

Chyba wszyscy w tych wypadkach chcemy tego samego – możliwości do zdobycia funduszy na normalne życie. Wszyscy, którzy mogą powinni iść do pracy, a ci, którzy nie mają ochoty.. no cóż – lenistwa nikt przecież nie będzie kredytował.

Coraz częściej widzę coraz to nowe próby kontroli, a coraz mniej widzę sens i chociaż małe elementy zdrowego rozsądku. Płacić podatki każdy powinien, takie na jakie go stać. Ludziom musi się opłacać pracować i musi się opłacać płacić podatki.

Prawo musi być jednoznaczne i proste dla ludzi. Jeśli w dwóch urzędach skarbowych zapadają dwie różne decyzje dotyczące dokładnie tego samego przypadku to widać, że mamy niesamowity problem z naszym prawem i sam fakt, że tyle złych rzeczy można robić w majestacie prawa przeraża. Samo prawo też nic nie da jeśli nikt go nie będzie egzekwował. Na ulicach nie ma Policji, nie ma Straży Miejskiej. Z resztą kto by chciał za takie pieniądze narażać swoje życie i zdrowie. Brakuje patroli z psami, które zwiększyłyby bezpieczeństwo na ulicach.

Brakuje ludzi, którzy chętnie podjęliby wyzwanie wejścia w politykę i daliby pozytywny zastrzyk energii. Każdy zastanowi się 5 razy zanim wejdzie do tego bagna. Niszczycielska siła mediów i serwisów społecznościowych może powalić na kolana każdego, nawet bardzo odpornego i mądrego człowieka. Trzeba też wiedzieć, że nikt nie zna się na wszystkim, a słuchając przekazu mediów mam wrażenie, że wszyscy wiedzą wszystko… każdy gada, nikt nie słucha – czyli taki nasz polski standard nie tylko polityczny.